Sładka zdrowotna u ryczałtowców w tzw. Polskim Ładzie
 
Od nowego roku także przedsiębiorców rozliczających się z podatku dochodowego tzw. ryczałtem ewidencjonowanym czekają zmiany. Po fali krytyki, którą spowodowały pierwsze propozycje Polskiego Ładu, zasady zmieniono gruntownie. Przypomnijmy, ze pierwotnie stawka składki zdrowotnej miała wynosić 1/3 stawki ryczałtu. Jeżeli zatem przedsiębiorca żyje z handlu objętego ryczałtem w wysokości 3%, to składka zdrowotna miała wynosić 1% przychodu (w uproszczeniu), jeżeli natomiast świadczy usługi objęte ryczałtem w wysokości 8,5%, to składka byłaby 2,83%. Po zmianach wysokość składki uzależniona jest nie od stawki ryczałtu, lecz od przychodów rocznych podatnika. Pomijając szczegóły, przy przychodach rocznych do 60.000 zł składka wyniesie ok 320 zł, przy przychodach do 300.000 zł będzie to ok. 533 zł, zaś przy przychodach jeszcze wyższych – ok 959 zł miesięcznie. Tyle tylko, że zapomniano (czy aby na pewno?), że u handlowca obrót „robi’ głównie wartość towaru, której tylko niewielką część stanowi marża sprzedawcy. Zatem hydraulik zrobi te swoje 60.000 zł w roku (pilnując, by nie przekroczyć ani o złotówkę progu, o czym dalej) i ma to dla siebie (znowu uproszczenie, ale to żeby nie gmatwać wywodu jeszcze bardziej). Ale właściciel sklepu, który stosuje marżę kilkunasto- czy dwudziestokilkuprocentową, musi dla osiągnięcia tych 60 tysięcy zł rocznie dla siebie sprzedać towar za 200, 300 a może 400 tysięcy złotych. A skoro tak, to zapłaci co miesiąc nie 320 zł jak nasz hydraulik, lecz 533, a może nawet 959 zł miesięcznie. Nareszcie wiemy, jak rząd wspiera drobny handel w walce z gigantami.
A poza tym, jeżeli ryczałtowiec osiągnie przychód 60.000 zł, zapłaci składkę 320 zł, ale jeżeli przekroczy np. w grudniu tę granicę o złotówkę, to będzie miał do zapłaty za wszystkie miesiące 533 zl, zatem za złotówkę dodatkowego przychodu – dopłaty 12 razy po 213 zł, czyli razem dwa i pół tysiąca podatku, przepraszam, składki. A potem będzie zdziwienie, ze w listopadzie czy grudniu firmy ryczałtowe będą nagle notować katastrofalne spadki przychodów (w papierach).
I jeszcze jedno: jeżeli ryczałtowiec sprzeda np. samochód firmowy, to ta wartość może mieć znaczenie dla składki zdrowotnej. Jeżeli ze świadczenia usług jest np. 50.000 zł przychodu rocznie, a samochód zostanie sprzedany za 20.000 zł, łącznie przekroczony zostanie próg 60.000 zł, w konsekwencji składka miesięczna wyniesie nie 320 zł, lecz 533 zł. Dodatkowe 213 zł miesięcznie (za wszystkie 12 miesięcy roku) dla budżetu. W poprzedniej wersji też byłaby dodatkowa składka, która wyniosłaby jednak 1% od ceny sprzedaży tego samochodu, zatem w naszym przykładzie 200 zł. Jednorazowo za dany miesiąc, nie przez cały rok.
 
Na koniec tytuł ze strony gov.pl: „Nowoczesny, sprawiedliwy i konkurencyjny system podatkowy w Polsce. Polski Ład”